wtorek, 12 marca 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
Rozdział 1
- Ela, będziemy tęsknić - złapała mnie za rękę, moja młodsza siostra.
- Wiem Gosia ja też będę tęsknić, ale nie mogę przegapić takiej okazji... - powiedziałam przytulając się kolejno do siostry i brata. Rodzicom posłałam tylko grymaśne spojrzenie i udałam się na odprawę.
Rodzice nie zasługiwali na nic innego.
Odprawa nie trwała długo, a przynajmniej tak mi się zdawało. Nim się obejrzałam siedziałam już na wyznaczonym miejscu w samolocie.
Nie trwało to długo. Musiałam się przesiąść do innego samolotu w Frankfurcie.
Lot się spóźniał, a mnie zaczęło denerwować paru chłopaków. Co chwilę słyszałam jakieś odzywki...
Gdy wreszcie mogłam zasiąść na danym miejscu załamałam się! Obok mnie usiedli chłopacy z lotniska.
-Hej! Co tam u ciebie słychać mała - usłyszałam głos który mówił do mnie po angielsku! Odwróciłam głowę obok mnie zastałam przystojnego blondyna szczerzącego się do mnie białymi zębami.
- Nie jestem mała jakbyś chciał wiedzieć blondasku - powiedziałam wyciągając z torby i pod'a i słuchawki.
- uuu chłopaki mamy tu zadziorną sąsiadkę - zaśmiał się
- dupek - odezwałam się po polsku. Chłopacy spojrzeli po sobie, po czym ten znowu się odezwał
- skąd jesteś? - zapytał zdziwiony
- z Polski - uśmiechnęłam się wkładając słuchawki do uszu i włączyłam play.
W słuchawkach poleciała piosenka Olly'ego Murs'a Heart Skips a Beat.
Zasnęłam, nie dziwiąc się musiałam wstać o 4 żeby zdążyć na samolot...
Obudził mnie czyiś głośny krzyk. Z początku myślałam, że to blondyn. Gdy otworzyłam oczy zadziwił mnie widok, obok mnie siedział wysoki brunet. Obróciłam się w jego stronę mówiąc:
- Nie da się głośniej ?
-Przepraszam cie ale za mojego przyjaciela ale samolot miał turbulencję, a on się boi - wyjaśnił mi chłopak wychylający się zza loczka; był krócej ścięty od pozostałych chłopaków o niebieskich oczach.
-w takim razie uspokój swojego przyjaciela...
-Harry kochanie proszę nie bój się już - pomyślałam, że to są jakieś żarty ale nagle zauważyłam jak ten całuje tego Harrego.Załamałam się.
-nie przejmuj się nimi, on tak zawsze - odezwał się siedzący jeszcze dalej Mulat - jestem Zayn miło mi - podał mi dłoń pochylając się nad dwoma chłopakami. Również wyciągnęłam dłoń.
-Jestem Ela
-Dziwne imię ...
-może będzie ci łatwiej, Lisa?
-Lisa!? ładnie. Harry zamiana miejsc - chłopak posłusznie wstał i zamienił się miejscem z Mulatem.
-gdzie taka zadumana lecisz?
-do Londynu a ty i twoi koledzy ?
-skąd wiedziałaś?
-ale co ja przecież... - nagle dotarło do mnie, że tez lecą do Londynu - za ile lądujemy?
- za jakieś 15-20 minut w porywach do 30 - uśmiechnął pokazując przy tym prześliczne dołeczki. Chwyciłam torebkę i wstałam.
- muszę iść do toalety no wiecie takie babskie sprawy przypudrować nosek i w ogóle wiecie o co chodzi - powiedziałam zaczynając przepychać się przez kolana 5 chłopków.
Nałożyłam trochę pudru na twarz i wytuszowałam rzęsy. Wyszłam udając się na miejsce. Już chciałam sięgać po telefon gdy nagle Zayn delikatnie mnie szturchnął. Obróciłam się w jego stronę. Bezczelnie machał mi moim telefonem.
- jeżeli ... - pokazał palcem na policzek i usta. Zrozumiałam o co mu chodzi. Zbliżyłam się do niego i musnęłam go ustami w policzek.
-Proszę- powiedział oddając mi telefon z wielkim bananem na buzi.
Spojrzałam na telefon miałam 3 nie odebrane wiadomości. Jedna była od Kate mojej przyjaciółki. Otworzyłam ją:
"Hej Elka i jak tam już wylądowałaś? Przepraszam, że nie mogłam cię odwieźć. Kate"
Drugi i trzeci był od mojej siostry "Ela i jak jesteś już na ziemi ?", "Ela co z tobą coś się dzieję? Odezwij się!"
Odpisałam na SMS'y, po czym odezwałam się do Zayna
- mógłbyś przedstawić mi resztę chłopaków?
-jasne - uśmiechnął się - Ja jestem Zayn, co już wiesz, blondyn to Niall, loczkowaty to Harry, są jeszcze Liam i Louis który pocieszał Harrego. Chłopaki to Lisa - powiedział zwracając sie do reszty.
-Hej Lisa - odezwał się Niall - miło poznać wredną sąsiadkę - mówił dalej.
Nagle rozległ się głos w głośnikach
"Drodzy pasażerowie zaraz będziemy lądować. Z przyczyn bezpieczeństwa proszę zapiąć pasy. Możemy wpaść w turbulencję."
- Harry proszę tylko nie krzycz - powiedziałam z miną kota ze shrek'a.
- nie martw się jak mam taką laskę jak ty nie zamierzam panikować - odezwał się z uśmiechem na twarzy.
***
- Wiem Gosia ja też będę tęsknić, ale nie mogę przegapić takiej okazji... - powiedziałam przytulając się kolejno do siostry i brata. Rodzicom posłałam tylko grymaśne spojrzenie i udałam się na odprawę.
Rodzice nie zasługiwali na nic innego.
Odprawa nie trwała długo, a przynajmniej tak mi się zdawało. Nim się obejrzałam siedziałam już na wyznaczonym miejscu w samolocie.
Nie trwało to długo. Musiałam się przesiąść do innego samolotu w Frankfurcie.
Lot się spóźniał, a mnie zaczęło denerwować paru chłopaków. Co chwilę słyszałam jakieś odzywki...
Gdy wreszcie mogłam zasiąść na danym miejscu załamałam się! Obok mnie usiedli chłopacy z lotniska.
-Hej! Co tam u ciebie słychać mała - usłyszałam głos który mówił do mnie po angielsku! Odwróciłam głowę obok mnie zastałam przystojnego blondyna szczerzącego się do mnie białymi zębami.
- Nie jestem mała jakbyś chciał wiedzieć blondasku - powiedziałam wyciągając z torby i pod'a i słuchawki.
- uuu chłopaki mamy tu zadziorną sąsiadkę - zaśmiał się
- dupek - odezwałam się po polsku. Chłopacy spojrzeli po sobie, po czym ten znowu się odezwał
- skąd jesteś? - zapytał zdziwiony
- z Polski - uśmiechnęłam się wkładając słuchawki do uszu i włączyłam play.
W słuchawkach poleciała piosenka Olly'ego Murs'a Heart Skips a Beat.
Zasnęłam, nie dziwiąc się musiałam wstać o 4 żeby zdążyć na samolot...
Obudził mnie czyiś głośny krzyk. Z początku myślałam, że to blondyn. Gdy otworzyłam oczy zadziwił mnie widok, obok mnie siedział wysoki brunet. Obróciłam się w jego stronę mówiąc:
- Nie da się głośniej ?
-Przepraszam cie ale za mojego przyjaciela ale samolot miał turbulencję, a on się boi - wyjaśnił mi chłopak wychylający się zza loczka; był krócej ścięty od pozostałych chłopaków o niebieskich oczach.
-w takim razie uspokój swojego przyjaciela...
-Harry kochanie proszę nie bój się już - pomyślałam, że to są jakieś żarty ale nagle zauważyłam jak ten całuje tego Harrego.Załamałam się.
-nie przejmuj się nimi, on tak zawsze - odezwał się siedzący jeszcze dalej Mulat - jestem Zayn miło mi - podał mi dłoń pochylając się nad dwoma chłopakami. Również wyciągnęłam dłoń.
-Jestem Ela
-Dziwne imię ...
-może będzie ci łatwiej, Lisa?
-Lisa!? ładnie. Harry zamiana miejsc - chłopak posłusznie wstał i zamienił się miejscem z Mulatem.
-gdzie taka zadumana lecisz?
-do Londynu a ty i twoi koledzy ?
-skąd wiedziałaś?
-ale co ja przecież... - nagle dotarło do mnie, że tez lecą do Londynu - za ile lądujemy?
- za jakieś 15-20 minut w porywach do 30 - uśmiechnął pokazując przy tym prześliczne dołeczki. Chwyciłam torebkę i wstałam.
- muszę iść do toalety no wiecie takie babskie sprawy przypudrować nosek i w ogóle wiecie o co chodzi - powiedziałam zaczynając przepychać się przez kolana 5 chłopków.
Nałożyłam trochę pudru na twarz i wytuszowałam rzęsy. Wyszłam udając się na miejsce. Już chciałam sięgać po telefon gdy nagle Zayn delikatnie mnie szturchnął. Obróciłam się w jego stronę. Bezczelnie machał mi moim telefonem.
- jeżeli ... - pokazał palcem na policzek i usta. Zrozumiałam o co mu chodzi. Zbliżyłam się do niego i musnęłam go ustami w policzek.
-Proszę- powiedział oddając mi telefon z wielkim bananem na buzi.
Spojrzałam na telefon miałam 3 nie odebrane wiadomości. Jedna była od Kate mojej przyjaciółki. Otworzyłam ją:
"Hej Elka i jak tam już wylądowałaś? Przepraszam, że nie mogłam cię odwieźć. Kate"
Drugi i trzeci był od mojej siostry "Ela i jak jesteś już na ziemi ?", "Ela co z tobą coś się dzieję? Odezwij się!"
Odpisałam na SMS'y, po czym odezwałam się do Zayna
- mógłbyś przedstawić mi resztę chłopaków?
-jasne - uśmiechnął się - Ja jestem Zayn, co już wiesz, blondyn to Niall, loczkowaty to Harry, są jeszcze Liam i Louis który pocieszał Harrego. Chłopaki to Lisa - powiedział zwracając sie do reszty.
-Hej Lisa - odezwał się Niall - miło poznać wredną sąsiadkę - mówił dalej.
Nagle rozległ się głos w głośnikach
"Drodzy pasażerowie zaraz będziemy lądować. Z przyczyn bezpieczeństwa proszę zapiąć pasy. Możemy wpaść w turbulencję."
- Harry proszę tylko nie krzycz - powiedziałam z miną kota ze shrek'a.
- nie martw się jak mam taką laskę jak ty nie zamierzam panikować - odezwał się z uśmiechem na twarzy.
***
Zabrałam swoje bagaże i pożegnałam się z chłopakami. Udałam sie do wyjścia. Wzdłuż chodnika stały taksówki. Klasyczne czarne angielskie taxi - pomyślałam. Wsiadłam do najbliższej, podając adres do mojego nowego domu. Dojazd trwał jakieś 30 minut.
Jak wam się podoba pierwszy rozdział ? Piszcie w komentarzach. Pozdrawiam Agata <3
czwartek, 7 marca 2013
Bohaterowie
Ela/Lisa - Polka, 18 lat, gra na gitarze akustycznej, niema dobrego zdania o 1D
Harry Styles - wokalista 1D
Liam Payne - wokalista 1D
Niall Horan - wokalista 1D
Zayn Malik - wokalista 1D
Louis Tomilson - wokalista 1D
Subskrybuj:
Posty (Atom)





