środa, 20 listopada 2013

Rozdział 3

Rano obudziły mnie promienie słońca i ... Krzyki ?! Podeszłam do okna i zauważyłam że dzieci sąsiadów bawią się i śmieją. Szybko spojrzałam na zegarek była 12.15
- no ładnie pół dnia przespałam. szybko przebrałam się w niebieską koszulę, czarne getry a na nogi założyłam baletki tego samego koloru. Z chodząc mój brzuch uświadomił mnie jak bardzo jestem głodna. Na moje nieszczęście oczywiście lodówka była pusta. Od razu poszłam po torebkę, telefon i portfel, sięgając po klucze ze stolika przy wieszaku wyszłam z domu uprzednio zamykając mieszkanie. Udałam się na najbliższy przystanek autobusowy z którego dojadę do centrum. droga zajęła mi 10 minut. Parę chwil później podjechał mój transport do którego wsiadłam o 13 stałam pod Westfield London z którego co chwile wychodził albo wchodził człowiek. Centrum było ogromne na szczęście od razu znalazłam sklep spożywczy. Gdy skończyłam zakupy mój wózek był pełny. Przy kasie zostawiłam tez nie mało funtów na szczęście pochodziłam z zamożnej rodziny. gdy tylko wyszłam ze sklepu zamówiłam taxi. Zjawiła się w przeciągu paru minut. Pod domem zapłaciłam kierowcy daną sumę i zaniosłam zakupy do kuchni. Po rozpakowaniu zakupów i zjedzeniu czegoś. Odpaliłam mojego I pada i zaczęłam przeszukiwać sprzedaż samochodów. Znalazłam kilka odpowiadających mi ofert. Zamówiłam taksówkę i udałam się pod adres salonu. Był to duży oszklony budynek, zza okien było widać luksusowe samochody. Na wejściu przywitał mnie starszy mężczyzna w garniturze.
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc? -zapytał z dużą nie chęcią chyba myśli, że jestem jak większość młodych osób przychodzących tutaj tylko by oglądać samochody.
- Witam, zastanawiam sie pomiędzy Mustangiem z państwa oferty albo Camaro - facetowi szczęka opadła.
- Wspaniale to jedne z naszych najlepszych samochodów co również wiążę się z najdroższymi - ostatnie słowo ujął zrażając mnie do kupna
- tak wiem - odpowiedziałam a on poprowadziła mnie do innej części salonu. Stały tam Camaro, Mustangi, Porsche, Pagani, Jeepy, Ferrari. Nie mogłam uwierzyć kiedy obok samochodów zauważyłam ...





I jak? Pozostawiam was w niepewności, nie myślcie że będzie to coś prostego ... (zaskoczę was) Agata <3






wtorek, 20 sierpnia 2013

Dobra Nowina

Uwaga uwaga
Przepraszam wszystkich moich czytelników ale mialam parę trudnych spraw a tenn blag wcale mi przy tym nie pomagał. Dlatego przez dluzszy czas nic nie dodawałam ale to sie zmieni niedługo postaram sie dodać 3 rozdział...
Mam do was ogromną prośbę, żeby po każdym przeczytanym rozdziale pozostawić po sobie ślad w postaci komentarza nawet najmniejszego.
I piszcie sugestie co powinnam zmienić.
Pozdrawiam tu macie mojego Twittera @AStachowska  

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 2 (dużo zdjęć)

Dom był śliczny. Wcześniej widziałam go tylko na zdjęciach. Wyciągnęłam kluczę z torebki i ruszyłam w stronę drzwi. Włożyłam kluczyk do zamka i przekręciłam go, moim oczom ukazał się mały korytarz prowadzący do kremowego salony.
Weszłam do niego. Salon był prześliczny biała kanapa świetnie pasowała do szarej płyty na której wisiał duży telewizor plazmowy. A duże przeszklone drzwi prowadziły do ogródka. Przez salon wchodziło się do kuchni.
Była to przestronna kuchnia z jadalnią. Cała była w drewnie co mi się strasznie nie podobało, aż do teraz.  Urządzona w nowoczesnym stylu. Obejrzałam dokładnie salon i kuchnie po czym zajęłam się pozostałymi pomieszczeniami.
Dom nie był mały. Typowy dwu-piętrowy domek.
W korytarzu znajdywały się schody prowadzące na piętro. Ściany były tu również kremowe a drzwi prowadzące do pokoi ciemne z trzema szarymi szybami. Pomieszczeń było pięć. Trzy sypialnie i dwie łazienki.
 




Reszta pokoi była również prześliczna ale na mój pokój wybrałam pierwszy ...

***

 

Resztę dnia spędziłam w domu na rozpakowywaniu się. Nim się zorientowałam była 21:34.
Weszłam do pokoju który sobie wybrałam i sięgnęłam po telefon który wcześniej rzuciłam na łóżko miałam 2 nieodebrane połączenia od Kate, wybrałam jej numer i wcisnęłam zieloną słuchawkę. Minęły może 3 sygnały kiedy w słuchawce usłyszałam głos:
-Hej Lis czemu nie odbierałaś ?
-hej! sory ale nie miałam czasu...
-no nie ważne, jak tam w angli?
- jak na razie dobrze, nie zgadniesz kogo paznałam!
-kogo?
-zgaduj 
- nie wiem kogo!?
-One Direction !!!!
-że co ?!- zaczela piszczeć do słuchawki
- ale tylko trochę
jak to się stało?
- lecieliśmy obok siebie w samolocie 
-nie gadaj ...
- no na serio z początku mnie wkurzali ale potem było zabawnie, ale teraz mów co u ciebie jak tam z Krystianem ?
- dziś rano umówił się ze mną
-łał
-nooo- dobra  u mnie dochodzi 22 a jestem zmęczona po locie ...
- dobra spoko rozumiem to ja się jeszcze odezwę, dobranoc
Rozłączyłam się i podeszłam do szafy która była już wypełniona moimi ciuchami. Chwyciłam piżamę i poszłam wziąć prysznic. Ubrałam piżamę i wskoczyłam na moje nowe łóżko. Podłączyłam telefon do ładowarki i położyłam się spać.

 

poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 1

- Ela, będziemy tęsknić - złapała mnie za rękę, moja młodsza siostra.
- Wiem Gosia ja też będę tęsknić, ale nie mogę przegapić takiej okazji... - powiedziałam przytulając się kolejno do siostry i brata. Rodzicom posłałam tylko grymaśne spojrzenie i udałam się na odprawę.
Rodzice nie zasługiwali na nic innego. 
Odprawa nie trwała długo, a przynajmniej tak mi się zdawało. Nim się obejrzałam siedziałam już na wyznaczonym miejscu w samolocie.
 Nie trwało to długo. Musiałam się przesiąść do innego samolotu w Frankfurcie. 
Lot się spóźniał, a mnie zaczęło denerwować paru chłopaków. Co chwilę słyszałam jakieś odzywki...
Gdy wreszcie mogłam zasiąść na danym miejscu załamałam się! Obok mnie usiedli chłopacy z lotniska.
-Hej! Co tam u ciebie słychać mała - usłyszałam głos który mówił do mnie po angielsku! Odwróciłam głowę obok mnie zastałam przystojnego blondyna szczerzącego się do mnie białymi zębami.

- Nie jestem mała jakbyś chciał wiedzieć blondasku - powiedziałam wyciągając z torby i pod'a i słuchawki.
- uuu chłopaki mamy tu zadziorną sąsiadkę - zaśmiał się
- dupek - odezwałam się po polsku. Chłopacy spojrzeli po sobie, po czym ten znowu się odezwał 
- skąd jesteś? - zapytał zdziwiony 
- z Polski - uśmiechnęłam się wkładając słuchawki do uszu i włączyłam play.
W słuchawkach poleciała piosenka Olly'ego Murs'a  Heart Skips a Beat.
Zasnęłam, nie dziwiąc się musiałam wstać o 4 żeby zdążyć na samolot...
Obudził mnie czyiś głośny krzyk. Z początku myślałam, że to blondyn. Gdy otworzyłam oczy zadziwił mnie widok, obok mnie siedział wysoki brunet. Obróciłam się w jego stronę mówiąc:
- Nie da się głośniej ?
-Przepraszam cie ale za mojego przyjaciela ale samolot miał turbulencję, a on się boi - wyjaśnił mi chłopak wychylający się zza loczka; był krócej ścięty od pozostałych chłopaków o niebieskich oczach.
-w takim razie uspokój swojego przyjaciela... 

-Harry kochanie proszę nie bój się już - pomyślałam, że to są jakieś żarty ale nagle zauważyłam jak ten całuje tego Harrego.Załamałam się.
-nie przejmuj się nimi, on tak zawsze - odezwał się siedzący jeszcze dalej Mulat - jestem Zayn miło mi - podał mi dłoń pochylając się nad dwoma chłopakami. Również wyciągnęłam dłoń.
-Jestem Ela
-Dziwne imię ...
-może będzie ci łatwiej, Lisa?
-Lisa!? ładnie. Harry zamiana miejsc - chłopak posłusznie wstał i zamienił się miejscem z Mulatem.
-gdzie taka zadumana lecisz?
-do Londynu a ty i twoi koledzy ?
-skąd wiedziałaś?
-ale co ja przecież... - nagle dotarło do mnie, że tez lecą do Londynu - za ile lądujemy?
- za jakieś 15-20 minut w porywach do 30 - uśmiechnął pokazując przy tym prześliczne dołeczki. Chwyciłam torebkę i wstałam.
- muszę iść do toalety no wiecie takie babskie sprawy przypudrować nosek i w ogóle wiecie o co chodzi - powiedziałam zaczynając przepychać się przez kolana 5 chłopków.
Nałożyłam trochę pudru na twarz i wytuszowałam rzęsy. Wyszłam udając się na miejsce. Już chciałam sięgać po telefon gdy nagle Zayn delikatnie mnie szturchnął. Obróciłam się w jego stronę. Bezczelnie machał mi moim telefonem.
- jeżeli ... - pokazał palcem na policzek i usta. Zrozumiałam o co mu chodzi. Zbliżyłam się do niego i musnęłam go ustami w policzek.
-Proszę- powiedział oddając mi telefon z wielkim bananem na buzi.
Spojrzałam na telefon miałam 3 nie odebrane wiadomości. Jedna była od Kate mojej przyjaciółki. Otworzyłam ją:
"Hej Elka i jak tam już wylądowałaś? Przepraszam, że nie mogłam cię odwieźć. Kate"

Drugi i trzeci był od mojej siostry "Ela i jak jesteś już na ziemi ?", "Ela co z tobą coś się dzieję? Odezwij się!"
Odpisałam na SMS'y, po czym odezwałam się do Zayna 
- mógłbyś przedstawić mi resztę chłopaków?
-jasne - uśmiechnął się - Ja jestem Zayn, co już wiesz, blondyn to Niall, loczkowaty to Harry, są jeszcze Liam i Louis który pocieszał Harrego. Chłopaki to Lisa - powiedział zwracając sie do reszty.
-Hej Lisa - odezwał się Niall - miło poznać wredną sąsiadkę - mówił dalej.
Nagle rozległ się głos w głośnikach 
"Drodzy pasażerowie zaraz będziemy lądować. Z przyczyn bezpieczeństwa proszę zapiąć pasy. Możemy wpaść w turbulencję."
- Harry proszę tylko nie krzycz - powiedziałam z miną kota ze shrek'a.
- nie martw się jak mam taką laskę jak ty nie zamierzam panikować - odezwał się z uśmiechem na twarzy.

***
Zabrałam swoje bagaże i pożegnałam się z chłopakami. Udałam sie do wyjścia. Wzdłuż chodnika stały taksówki. Klasyczne czarne angielskie taxi - pomyślałam. Wsiadłam do najbliższej, podając adres do mojego nowego domu. Dojazd trwał jakieś 30 minut.



 


Jak wam się podoba pierwszy rozdział ? Piszcie w komentarzach. Pozdrawiam Agata <3



















Jak tam ludziska? Ci co są ze mną , jak wam się podoba blog ? Niedługo kończę pisać pierwszy rozdział.
Pozdrawiam Agata

czwartek, 7 marca 2013

Bohaterowie


Ela/Lisa -  Polka, 18 lat, gra na gitarze akustycznej, niema dobrego zdania o 1D

Harry Styles - wokalista 1D



Liam Payne - wokalista 1D



Niall Horan - wokalista 1D




Zayn Malik - wokalista 1D



Louis Tomilson - wokalista 1D